niedziela, 26 maja 2013

24.

A dzisiaj może troszkę powiem o tym co mnie kręci czyli happysad na pełnej.

A to wszystko zaczęło się w podstawówce na jednym z występów WOŚP. Oczywiście usłyszałam "Miłość" albo jak to woli "Ale zanim pójdę". I tak szukając tej piosenki natknęłam się na nich.

http://www.youtube.com/watch?v=W1jIuwYGIrU

I tak moja fascynacja trwała przez kolejne dwa lata gimnazjum, aż ukazał się album "Mów mi dobrze", i po raz kolejny moje serce zabiło cholernie mocno. Nie wiem dlaczego ale w moim przypadku zakochać moge się tylko w muzyce.

http://www.youtube.com/watch?v=2zahfPA96BI

Fascynacja nimi rosła a ja z każdym dniem chciałam jechać na ich koncert. Aż pewnego dnia siedząc na lekcji informatyki zobaczyłam że będą grać w Nidzicy. I takim o to sposobem nic nie mogło mnie powstrzymać abym nie pojechała. Przez dwa miesiące w domu było słychać tylko ich, codziennie wałkowałam każdą ich płytę. Najbardziej zapamiętaną płytą jest chyba: "Podróże z i pod prąd". W sumie to nie wiem dlaczego, może dlatego że znajduje się tam utwór "Piękna" oraz "Łydka", które mają ważne znaczenie w moim życiu ale o tym troszkę później.

Piosenka "W piwnicy u dziadka" jest chyba przełomową piosenką, którą nucił cały dom z mamą i tatą na czele co było mega dziwne ale miłe.

I w końcu 9 lipca moje marzenie spełniło się: KONCERT <3 Trudno to opisać, ale pierwszą piosenką, którą usłyszałam była właśnie : "Miłość" i jak tu powiedzieć, chyba był to jeden wielki przypadek, ale cholernie miły.
Moge się przyznać, że niektóre piosenki działają mi na nerwy, ale chyba właśnie dzięki koncertom jest ich mniej.

W liceum poznałam moją własną jak ja to nazywam Łydkę, a dokładniej Magdę

http://www.youtube.com/watch?v=HHP8G5-p9M4

Też dlatego mam duży sentyment do tej piosenki. Jest po prostu nasza.

Rok 2012 i płyta: "Ciepło/Zimno", hymmm mogę dużo powiedzieć na jej temat. Pamiętam jak pierwszy raz usłyszałam" Wpuść mnie" na esce rock. Czekałam jak głupia tylko po to aby się cholernie wkurwić. Powiem tak piosenka nie spodobała mi się. Cholernie nie. Nie wiem dzisiaj już nie rzucam przedmiotami jak ją słyszę więc jest dobrze. Chociaż nie powiem, że są tam piosenki które absolutnie znajdują się w mojej czołówce bez których nie mogę żyć.

http://www.youtube.com/watch?v=EZfXiW8Vme8&list=PLJCgjl02Sq17yM9BSG_Fz_0P0GMl1j19l

Bez znieczulenia jest absolutnie moim hitem tak jak na ślinę, most na krzywej czy niezapowiedziana.

W końcu nadchodzi dzień 24 maja 2013 rok po raz 2 koncert happysadu. Co najlepsze jest chyba to, że miało mnie tam nie być, ale jednak wszystko się udało.
Dzień przed tak nakręciłam się z Magdą, że stwierdziłyśmy, że nie ma opcji aby nas tam zbrakło i tak też się stało. I tak ruszyłyśmy w drogę zacnym autobusem po 18 XD I dziwne by było gdyby nie było żadnych dziwnych sytuacji. Ciekawa droga dzięki kilku osobom nie powiemy że nie, potem spacer na Partyzantów i czekanie na 9. Oczywiście zapakowana w chuj dobra wysiadamy po dwóch przystankach i czekamy na 2 mamy szczęście dojeżdżamy i zaczyna się poszukiwania znajomych udaje się jeee. Zabawa i czekanie na happysad. Warto drzemy się jak oszalałe i bawimy. Wiemy, że jutro będziemy żałować gardła i obolałych żeber, ale raz się żyje.

Euforia jest na Łydce i Mów mi dobrze

Cholernie miło jest usłyszeć od obcej osoby komentarz: Co jak co ale dziewczyno koszulkę masz zajebistą.

Kurde miną dopiero 2 dzień a ja znowu ich chce. Cholerne uzależnienie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz