Więcej było jednak jak patrze na pryzmat czasu wad. Sam rok 2012 zaczął się źle a potem wszystko potoczyło się jak z górki. Choroba wizyty od lekarza do lekarza. Problemy w domu i odbudowa zaufania wszystkich ludzi, których kocham.
Potem nadszedł najlepszy okres roku wakacje. I były one niezapomniane i jedyne. Moje marzenie się w końcu spełniło.
Hiszpania to było moje marzenie od momentu skończenia 12 lat i w końcu dzięki tacie zostało spełnione. A ja jeszcze butelkami w niego rzucam, no bym się wstydziła :< Piękne widoki, zajebiści ludzie i wspomnienia. Ich nikt mi nigdy nie zabierze :D
Następny etap to praca. Hymm tak była miła, przyjemna i zakończyła się tygodniowym zapaleniem gardła, ale było warto kiedy teraz na to patrze. Bo gdyby nie ona nie było by tego wszystkiego teraz.
I znowu mamy jesień. Piękną na swój własny sposób. Mniej szczęśliwą dla mnie. Dużo kłopotów, które zmieniły mnie na zawsze.
A potem nastąpiła zima i trwa nadal wspaniały początek grudnia i w miarę dobre święta. Dużo się zmieniło i cholernie się cieszę, że jest tak a nie inaczej.
Ktoś kiedyś powiedział, że przeszłości się nie da zmienić bo przecież to ona kształtuje teraźniejszość i to co nas spotyka. Nic bym nie zmieniła bo inaczej mój mały świat stałby się innym światem.
A teraz nie pozostało mi nic innego jak życzyć Wam wszystkim: Szczęśliwego Nowego Roku, aby ten 2013 był jedynym z najbardziej niezapomnianych roków w Waszym życiu. Dla mnie taki będzie. Ten rok wprowadzi mnie w prawną dorosłość, ale czy tego na pewno chce ? To jest dziwne pytanie.
